Przestępstwa seksualne przeciwko dzieciom w cyberprzestrzeni

Ostatnia nowelizacja Kodeksu karnego zaostrza kary za seksualne wykorzystanie dziecka, ale nie poprawia to w istotny sposób ochrony dziecka zapewnianej przez prawo karne. Choć posłowie wprowadzili wiele zmian w przepisach Kodeksu karnego dotyczącego przestępstw seksualnych, to jednak nadal istnieje rozbieżność między zakresem ochrony a stopniem rozwoju technologii teleinformatycznych.

Prawo w dalszym ciągu zdaje się nie dostrzegać, że w dzisiejszym świecie do seksualnego wykorzystania dziecka nie jest już niezbędny fizyczny kontakt. Sprawca bez wychodzenia z domu może się dopuścić seksualnego wykorzystania dziecka, które znajduje się w dowolnym miejscu na świecie. W obecnym stanie prawnym ochrona zapewniana dzieciom nie jest wystarczająca ­− podkreśla prawnik z Akademii Leona Koźmińskiego dr Małgorzata Skórzewska-Amberg, która od blisko dekady zajmuje się tematyką prawnokarnej ochrony dziecka przed seksualnym wykorzystaniem.

Zgwałcenie w internecie. Technologia zmienia się szybciej niż prawo

Do niedawna uważano, że nie jest możliwe zgwałcenie dziecka w internecie. Na świecie zapadły już jednak wyroki za seksualne wykorzystanie, w tym zgwałcenie w cyberprzestrzeni. Pod koniec 2017 roku skazany został Szwed, który przebywając w swoim domu niedaleko Uppsali, dopuścił się seksualnego wykorzystania kilkudziesięciu dziewczynek przebywających w tym czasie w Wielkiej Brytanii, Kanadzie i USA (Uppsala Tingsrätt, wyrok z 30 listopada 2017 roku, Mål nr: B 3216-16). W maju tego roku skazano 29-letniego hiszpańskiego lekarza praktykującego w Szwecji za seksualne wykorzystanie kilkudziesięciorga dzieci, w tym także w trakcie internetowych konsultacji lekarskich (link).

Przykłady te pokazują, że przestępczość seksualna przeciwko dzieciom ewoluuje w nowym kierunku, z którego niespecjalnie zdajemy sobie jeszcze sprawę. O ile przepisy dotyczące ochrony danych i systemów komputerowych są w zasadzie spójne, o tyle w odniesieniu do przestępstw seksualnych przeciwko dzieciom takiej spójności, mimo licznych nowelizacji, brakuje − podkreśla ekspert z Kolegium Prawa Akademii Leona Koźmińskiego.

Grooming zbiera okrutne żniwo

Jak zauważa dr Małgorzata Skórzewska-Amberg z Akademii Leona Koźmińskiego, wyniki badań prowadzonych na świecie w ciągu ostatnich dwóch dekad wskazują na to, że dokonywane w celach seksualnych nagabywanie dziecka w cyberprzestrzeni (ang. online grooming) dotyczy w największym stopniu grupy dzieci powyżej 15. roku życia. Przestępcy wykorzystują luki w prawie.

W chwili obecnej, kiedy prawo obejmuje ochroną dzieci poniżej 15. roku życia, wzrasta zagrożenie dla dzieci powyżej tego wieku, bowiem grooming w stosunku do tych dzieci nie jest przestępstwem. A przecież skutki samego procesu groomingu, jak wskazują badania, mogą być równie traumatyczne jak fizyczne wykorzystanie. Rozwój technologii informacyjno-komunikacyjnych powoduje, że prawo karne musi wypracować nowy sposób opisywania rzeczywistości. Z jednej strony nadal niezwykle precyzyjny, z drugiej − umożliwiający szerszy niż obecnie opis zachowań niepożądanych, tak już teraz było w stanie objąć zagrożenia, o których jeszcze nie myślimy, a które na pewno się pojawią – podsumowuje dr Małgorzata Skórzewska-Amberg.

Tekst prezentuje wyniki badań naukowych, które popularyzujemy w ramach działań PR dla uczelni. To przykład, jak popularyzować nauki humanistyczno-społeczne oraz jak popularyzować granty naukowe.