COVID-19: Nauka mówi, czyli jak zwiększyliśmy udział naukowców w debacie publicznej (studium przypadku)

Wybuch pandemii spowodował, że zaplanowane od miesięcy projekty zostały odwołane. Firma straciła przychody i przeszła na tryb finansowania z oszczędności. Dziennikarze potrzebowali nas jak nigdy wcześniej, a my mogliśmy skupić się na pozycjonowaniu naukowców w mediach. Decyzja o podjęciu inicjatywy, w ramach której wesprzemy naszych interesariuszy w tym, co umiemy najlepiej, była dla nas naturalna.

Dziennikarze potrzebowali komentatorów, którzy mogliby ocenić bieżącą sytuację z różnych perspektyw 24h na dobę. Z kolei eksperci z różnych ośrodków naukowych byli otwarci na dzielenie się wiedzą, jednak często nie mieli doświadczenia w wystąpieniach publicznych oraz kontaktów do dziennikarzy. W okolicznościach pandemicznych debata publiczna potrzebowała wyważonego głosu nauki i merytorycznych rozmówców, których mogliśmy zapewnić.

Uznaliśmy, że opinia publiczna ma większe zapotrzebowanie na rzetelny głos nauki a cyfryzacja kontaktów w mediach daje szansę na dzielenie się wiedzą wszędzie i o każdej porze.

Naukowców poinformowaliśmy o tym, że:

Dziennikarzy poinformowaliśmy, że:

W ramach naszego przedsięwzięcia:

Postawiliśmy na dostępność 24h/7. Jeśli w naszym zasięgu nie było naukowca, którego potrzebował dziennikarz, uruchamialiśmy kontakty w instytutach i na uczelniach. Plan był prosty – nie czekamy na pytania dziennikarzy oraz zgłoszenia ekspertów, ale inicjujemy współpracę. Wspieraliśmy naukowców w nagłośnieniu ich własnych projektów oraz włączaliśmy ich w komentowanie inicjatyw naszych klientów i partnerów.

W rezultacie:

O naszej akcji możesz przeczytać w mediach branżowych: